Uniwersalny model uzależnienia

Tekst: A A A  |  Drukuj stronę
Neurobiolodzy od dawno próbują stworzyć uniwersalny model uzależnienia, ale nie jest to takie proste. Problem polega na tym, że człowiek nie do końca jeszcze poznał mózg, jego budowę i działanie, a poza tym istnieją poważne kontrowersje w środowisku naukowym, narosłe wokół próby zdefiniowania samego pojęcia uzależnienia. Pomimo więc postępu naukowego, żadna z dotychczasowych teorii nie opisuje całkowicie zjawiska uzależnienia psychicznego od substancji psychoaktywnych.
 
Większość nowoczesnych teorii potwierdza hipotezę wysuniętą przez  G. Di Chiara i R. A. North’a, a potem rozwiniętą przez Robinsona i Berridga. Wyszli oni od kwestii nagrody, która ma dwie fazy: aktywnego poszukiwania i oczekiwania przyjemności  (jak np. w przypadku amfetaminy) oraz fazę pasywnego zaspokojenia, która podlega habituacji (przywykanie do bodźca) w ośrodkowym układzie nerwowym. O ile pierwsza faza związana jest z odruchami warunkowymi (reakcja nabyta), druga należy do odruchów bezwarunkowych.
 
Narkotyki właściwie nie podlegają habituacji w mózgu, a przy tym mają taką właściwość, że uczulają mózg na oczekiwanie nagrody - przyjemności. Mózg próbuje się bronić, obniżając za pomocą pewnych mechanizmów fizjologicznych uczucie przyjemności, co prowadzi do powstawania co raz większej różnicy pomiędzy nagroda oczekiwaną a uzyskaną. Wyuczenie takiego zachowania, gdy niemożliwe jest osiągnięcie przez mózg fazy drugiej, prowadzi do obsesji zażywania coraz większych dawek narkotyku i uzależniania.
 
Przy powstaniu uzależnienia kluczowe okazało się być także to, aby proces podejmowania decyzji, co do wzięcia narkotyku, był całkowicie samodzielny (nie może wystąpić bierna intoksykacja). W przeciwnym razie, magia nagrody nie zadziała, a w mózgu nie wykształcą się owe połączenia, odpowiedzialne za powstanie uzależnienia.